Pielęgnacja/Stylizacja Włosów z Joico

Nigdy nie byłam zbyt regularna, jeśli chodzi o pielęgnację, czy stylizację włosów. Rano, kiedy wykonanie mojego makijażu zajmuje minimum godzinę, a do ogarnięcia jest jeszcze wiele innych rzeczy, nie mam już czasu ani ochoty na wymyśle fryzury i jakąkolwiek zabawę z włosami. Chcę, żeby wyglądały dobrze same z siebie, miały blask i objętość. Aby osiągnąć ten efekt, zawsze sięgam po sprawdzone, świetne jakościowo produkty. Nie eksperymentuję co tydzień z nowymi maseczkami, odżywkami i olejkami. Daję swoim włosom dużo swobody i one bardzo to doceniają! Aktualnie sięgam po kosmetyki marki Joico. Nie poszłam jednak na łatwiznę wybierając jedną linię produktów - postawiłam na wielozadaniowość i szczerze przyznam, że takie rozwiązanie sprawdza się u mnie wyśmienicie, o czym świadczyć może fakt, że ostatnio coraz częściej na Instagramie możecie oglądać moje naturalne, nieprzedłużane, włosy!



Kondycję swoich włosów określiłabym jako dobrą, co - według mnie, przy tak minimalnym wysiłku, jaki wkładam w ich pielęgnację, jest świetnym wynikiem. Nie stosuję maseczek, balsamów, ani olejów, sięgam jedynie po odżywkę w spray'u ułatwiającą rozczesywanie. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie myję włosów codziennie, nie farbuję ich zbyt często i nie używam suszarki, co na pewno pozytywnie wpływa na ich wygląd i kondycję! Jeśli chodzi o pielęgnację (niezależnie od tego, czy są to włosy, ciało czy cera), wyznaję zasadę 'mniej znaczy więcej', czyli zupełnie odwrotną niż w przypadku makijażu.




Produktów Joico używam, z przerwami, od wielu lat. Kiedyś stosowałam 'złotą' serię, jednak tym razem zdecydowałam się na szampon dodający objętości Body Luxe. Od produktów tego typu wymagam tworzenia obfitej piany i dobrego oczyszczania włosów z zanieczyszczeń oraz wcześniej użytych produktów do stylizacji. Szampon jest świetny! Włosy po jego użyciu są czyste, miękkie i lśniące. Co najważniejsze, mam wrażenie, że jest ich więcej, a od kiedy stosuję ten produkt regularnie - włosy przestały się także elektryzować, z czym miałam ogromny problem używając innych szamponów. Nie mam nic do zarzucenia temu kosmetykowi. Ma gęstą konsystencję, co wpływa na jego wydajność, dobrze się pieni i przyjemnie pachnie. Kiedyś na pewno do niego wrócę.



HIT i bestseller Joico - Hair Shake! Jestem zakochana w tym produkcie po uszy! Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że będzie to bardzo silna, głęboka relacja! Kosmetyk ten to nic innego, jak puder do stylizacji, jednak jego innowacyjność polega na tym, że posiada formułę liquid-to-powder, co oznacza, że jego płynna konsystencja zamienia się w puder dopiero na naszych włosach. Bardzo ważne jest to, żeby, jak sama nazwa wskazuje, przed każdym użyciem porządnie nim wstrząsnąć., wówczas atomizer rozpyla równomierną, delikatną, pięknie pachnącą mgiełkę. Efekt, jaki uzyskujemy przy zastosowaniu tego produktu jest niesamowity! Włosy są uniesione, odbite od nasady, gęste i pełne objętości. Kosmetyk nadaje im tekstury, przez co są łatwiejsze do ułożenia. Nie pozostawia na włosach absolutnie żadnego nalotu, więc jest idealny dla posiadaczek ciemnych włosów. Hair Shake łączy właściwości suchego (bezbarwnego) szamponu oraz spray'u teksturyzującego. Gorąco wam go polecam, bo potrafi odmienić każdą fryzurę!


Iron Clad jest produktem, którego używam najrzadziej. Nie dlatego, że jest kiepski jakościowo, czy nie sprawdził się na moich włosach, ale z czystego lenistwa. Po prostu. Często, przed użyciem prostownicy, zapominam o ochronie, chociaż staram się o to dbać. Zresztą, same wiecie, jak to jest... Iron Clad posiada świetny atomizer, dzięki któremu otrzymujemy delikatną, równomiernie rozprowadzoną na włosach mgiełkę kosmetyku. Pięknie pachnie i sam w sobie utrwala. Co prawda charakteryzuje się bardzo niskim stopniem 'mocy', ale już samo to powoduje, że włosy są odbite od nasady, a nie 'śliskie' i oklapnięte. Produkt chroni włosy przed ciepłem aż do 230 stopni Celsjusza.


Podobnie sprawa ma się z lakierem JoiMist Firm. Bardzo przyjemny kosmetyk, całkiem ładnie pachnie i nieźle utrwala, jednak nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia. Jego 'moc' określana jest jako 7-9. Ogromnym plusem jest fakt, że łatwo się wyczesuje, nie pozostawia białej warstwy, nie 'łuszczy' się. Świetnie utrwala, nie straszne mu warunki atmosferyczne, dotykanie czy imprezy. Mógłby być jednak trochę bardziej elastyczny. W produkcie zawodzi też atomizer. Może właśnie przez opakowanie sam kosmetyk ma trudności w pokazaniu swoich pełnych możliwości. Z pewnością zużyję butelkę, bo jak pisałam, jest to dobry produkt, zwłaszcza do utrwalania Hair Shake, jednak następnym razem spróbuję zamówić coś innego.


Wszystkie produkty marki Joico kupicie w autoryzowanym sklepie Miasto Włosów, gdzie nie tylko otrzymacie rabaty i profesjonalne porady, ale także będziecie miały pewność, że kupujecie oryginalny, świeży, zaopatrzony w hologram, kosmetyk ze sprawdzonego źródła! Koniecznie napiszcie w komentarzach, czy używałyście produktów Joico? Które sprawdzają się u was najlepiej? A może macie innych ulubieńców? Dajcie też znać, czy chciałybyście poczytać o 'sprzętach', które używam do stylizacji, czyli o prostownicy i lokówce! Po więcej tradycyjnie zapraszam was na Instagram.


Jo 

Delia Cosmetics

Wiele razy słyszałam i czytałam o kosmetykach marki Delia Cosmetics, ale sama nie miałam nigdy okazji niczego testować. No, może poza słynnym, swego czasu, żelem do brwi, ale która z nas go nie używała? Odnoszę wrażenie, że jest to troszkę 'zapomniana' firma, choć wraca 'na salony' za sprawą nowej serii matowych pomadek w płynie, których zdjęcia zalewają 'świat beauty' w Internecie. Akurat, kiedy otrzymałam przesyłkę byłam jeszcze bez makijażu, pomyślałam więc, że to świetna okazja, żeby wypróbować po raz pierwszy wszystkie nowości i pokazać wam je w formie wpisu na blogu. W żadnym wypadku nie będzie to recenzja, bo na to jest zdecydowanie za wcześnie, jedynie zdjęcia produktów i to, co zmalowałam nimi na twarzy! Więcej mojej twórczości na pewno znajdziecie na Instagramie!



Słyszałam wiele dobrego na temat matowych pomadek, jednak nie odpowiada mi ich piankowa/musowa konsystencja. Jest zbyt sucha i podkreśla wszystkie niedoskonałości ust. Użyłam jasnego koloru na konturówkę, a i tak musiałam się namęczyć, żeby to wszystko dobrze wyglądało. Wielka szkoda, pokładałam wielkie nadzieje w tych pomadkach. Są bardzo podobne do NYX - Soft Matte Lip Cream i Bourjois - Rouge Edition Velvet, których swoją drogą również nie lubię, więc jeśli jesteście fankami takiej formuły, na pewno się polubicie, bo kolory są przepiękne! Pozytywne wrażenie wywarł na mnie tusz dodający objętości! Wygląda rewelacyjnie na dolnych rzęsach. Bardzo łatwo się z nim pracuje, nie odbija się, nie kruszy i nie skleja rzęs. Ma idealną, silikonową szczoteczkę! Miło zaskoczył mnie także podkład, który łączy w sobie właściwości bazy i krycie. Pozostawia na twarzy świetliste, ale matowe wykończenie. Cera, po jego użyciu, wygląda na zdrową i wypoczętą! Zdecydowanie dla fanek naturalnego looku, gdyż zupełnie nie widać go na twarzy. Ogromny plus za jasny, ciepły odcień!



Produkty Delia Cosmetics, których użyłam do wykonania makijażu:
All Day Perfect Makeup, 01 Warm Beige
Eyebrow Creator, Brown
Intense Eyeliner Pen, Black
Max Volume New Look Mascara, Black
Matt Liquid Lipstick, 1 Bridget


Pozostałe kosmetyki:

TWARZ:
benefit, Big Easy, 01 Fair
Kryolan, Ultrafoundation, 1
Kobo Professional, Face Contour Mix
Kryolan, Anti-Shine Powder
Kobo Professional, Matt Bronzing & Contouring Powder, 311 Nubian Desert
NYX, Matte Bronzer, 02 Deep
benefit, Majorette Blush
theBalm, Mary-Lou Manizer

BRWI:

Catrice, Eyebrow Set

OCZY:
NYX, Jumbo Eye Pencil, 604 Milk
House of Lashes, Siren

USTA:
Essence, Lipliner, 11 In the Nude


(Matt Liquid Lipstick, od góry: 1 Bridget, 2 Audrey, 3 Sophia, 6 Marylin)



Dajcie koniecznie znać, czy chcecie poczytać o kosmetykach Delia, kiedy już je porządnie przetestuję i wyrobię sobie na ich temat opinię. Co was interesuje? Tak, jak pisałam - to dopiero pierwsze, wstępne przemyślenia! Zapraszam do dyskusji tutaj lub na Instagramie! Używałyście już kosmetyków Delia? Macie ochotę coś przetestować? 

Jo